Mimo, iż już późna godzina, to czas rozpocząć relacjonowanie naszych przyjęć weselnych a jest o czym pisać, ponieważ w ostatni weekend zagraliśmy aż dwa wesela. Dziś opiszę pierwsze z nich, którym było wesele Eweliny i Rafała. Przyjęcie odbyło się w sobotę 8go sierpnia w Kasynie Wojskowym nr 39 w Mińsku Mazowieckim.
No cóż nieuregulowana służba wojskowa (niestety z przyczyn zdrowotnych mam kategorię D) sprawiła, że nie małym zaskoczeniem było dla mnie istnienie kasyn wojskowych. Jakże wielkie było moje zdziwienie po przybyciu na miejsce, że nie ma w nim stołów do ruletki, blackjacka, pokera itp. No cóż człowiek całe życie się uczy, a ja w ubiegłą sobotę dowiedziałem się, że kasyno to miejsce posiłków dla zawodowego wojska;)
Wróćmy jednak do samego przyjęcia Eweliny i Rafała. Jednym zdaniem można powiedzieć, że było to wesele w niezwykle szybkim tempie. Z przyczyn niezależnych od Pary Młodej ceremonia ślubna rozpoczęła się o godz. 19:30 a musiała zakończyć się o godzinie 05:00. Musieliśmy w tym czasie zmieścić przynajmniej najważniejsze elementy przyjęcia weselnego i kilka zabaw integracyjnych. Mnogość posiłków podawanych przez kuchnię (swoją drogą wyśmienitych i nie mających nic wspólnego z wojskową kuchnią, którą wspominał tata) weselnicy dopiero po oczepinach mieli dłuższą chwilę na parkietowe szaleństwo.
Młoda Para podczas ustaleń przed weselnych postawiła na tradycję i humor przy wyborze zarówno repertuaru, jak i zabaw oczepinowych. Wszystko miało się jednak przebiegać w atmosferze dobrego smaku i bez przesytów.
I dokładnie tak to się odbyło. Graliśmy utwory trzech pokoleń, zaczynając od przebojów lat 50′ 60′ poprzez disco lat 80′ po utwory typowo biesiadne. Goście Eweliny i Rafała wykazali się niezwykłym poczuciem humoru i dystansem do samych siebie. Po prostu wiedzieli po co przyszli na wesele, a na wesele chodzi się po to, żeby się bawić a nie siedzieć i narzekać. Mimo widocznych na pierwszy rzut oka różnych gustów muzycznych, potrafili się oni integrować z innymi i praktycznie cały czas nie schodzili z parkietu. Śmiechom nie było końca, zwłaszcza podczas szkoły tańca, w której mogliśmy podziwiać Pana z genami Michaela Jacksona oraz w czasie podróży dookoła świata, w momencie, gdy przybyliśmy do Afryki a wszyscy Panowie wcielali się w rolę dzikich zwierząt.
Oczepiny także przebiegały w niezwykle zabawnym nastroju. Ewelina i Rafał na swoim weselu chcieli jak najwięcej zabaw oczepinowych, jednak goniący nas czas sprawił, że ograniczyliśmy się do kilku: “Kto pierwszy”, “Fanty mix”, “Taniec na leżący” i tradycyjne zbieranie na wózek (ich opis możecie przeczytać tutaj). Podczas tych zabaw weselnicy wykazali się niezwykłą inwencją twórczą, która sprawiała, że uśmiech z twarzy pozostałych gości nie znikał nawet na chwilę.
Niezwykłym powodzeniem na przyjęciu weselnym Eweliny i Rafała cieszył się wiejski stół na którym oprócz pieczonego prosiaka, indyka, wędlin oraz kiełbas, na gości czekała oryginalna Siwucha.

Podsumowując odwiedziny dj na wesele w Mińsku Mazowieckim możemy napisać tylko tyle: takich weselników mieć na przyjęciu to prawdziwy skarb a poczucia humoru oraz przede wszystkim kondycji niktórym z nich mocno zazdrościmy;).
I mała uwaga na koniec. Jeśli jest to możliwe to zaplanujcie swoją ceremonię ślubną na godzinę 17:00 lub 18:00. Z doświadczenia wiem, że są to najoptymalniejsze godziny, jakie można sobie wybrać.









