Tak jak wczoraj pisałem, w ostatni weekend zagraliśmy dwa wesela, sobotnie już opisałem, dziś czas na niedzielne. Przyjęcie Moniki i Maćka odbyło się w naszym rodzinnym mieście, Wyszkowie. Gościł nas oraz weselników dom bankietowy Kasztelanka, w którym mieliśmy okazję grać przyjęcie weselne po raz pierwszy. Czekało nas niezwykle trudne zadanie, gdyż już podczas przygotowań i ustaleń weselnych Para Młoda była bardzo wymagająca. Od początku do końca, krok po kroku zaplanowała swoje przyjęcie. Nawet muzykę mieliśmy z góry ustaloną.
Repertuar wybrany przez Monikę i Maćka był przystosowany do bardziej kameralnego, a zarazem szalonego, młodzieżowego przyjęcia weselnego. Na playliście dominowały utwory począwszy od lat 50′ po współczesnego punka i rocka. Młodzi całkowicie zrezygnowali z muzyki disco polo oraz biesiadnej na swoim weselu. Na szczęście większości gości taki styl wesela przypadł do gustu. Wśród weselników znacząco przeważała młodzież, przyjaciele i znajomi Moniki i Maćka. To sprawiło, że Młodzi ze swoją listą idealnie wstrzelili się w upodobania weselników. Jedyne z czym się pomylili, to biesiada za stołami, którą na życzenie kamerzysty, po ustaleniach z Młodymi jednak przeprowadziliśmy. Jak się okazało, goście, mimo, że nie słuchają takiej muzyki na co dzień, potrafili się przy niej dobrze bawić. Toastom nie było końca a obsługa przyjęcia aż musiała prosić weselników o zejście z krzesełek, żeby ich nie uszkodzić. Nawet wyrazy twarzy Państwa Młodych sugerowały, że także i oni bawią się świetnie.
Największymi atrakcjami przyjęcia z pewnością była specjalna dedykacja piosenki Tarzan Boy – Tarzan (jedna z trzech piosenek disco polo zagranych na tym przyjęciu) dla ich przyjaciela, który sam w wielkim kółku, stworzonym niemal przez wszystkich gości, zatańczył specjalny układ do tego utworu. Publika, a przede wszystkim jej damska część szalała z zachwytu.
Oprócz Tarzana strzałem w dziesiątkę okazała się zabawa karaoke, którą przeprowadziliśmy już nad ranem, widząc, że goście powoli opadają z sił w tańcu. Dodatkowo do śpiewania zachęcały liczne nagrody, które Pan Młody przygotował dla wszystkich odważnych. Tutaj również śmiechom nie było końca. O dziwo Panowie poczuli taką ikrę do śpiewu, że nie dopuścili Pań do mikrofonów.
Mam nadzieję, że niedługo dorzucę kilka zdjęć oraz jakiś mini materiał wideo do tego wpisu, gdyż zarówno foto jak i wideoreportażem zajmowała się zaprzyjaźniona z nami firma FotoVenus z Wyszkowa, której dziękujemy za profesjonalną współpracę.
Zabawy oczepinowe wybrane przez Monikę i Maćka
Podobnie jak w przypadku muzyki, tak i z zabawy oczepinowe Państwo Młodzi chcieli mieć trochę inne niż wszędzie. Oprócz standardowego rzucania welonem i krawatką oraz zbierania na wózek, poprosili oni o przeprowadzenie dwóch zabaw, których także do tej pory w czasie oczepin nie organizowaliśmy.
Pierwsza z nich, którą dobrze znam, gdyż organizuje ją zaprzyjaźniony zespół weselny to „Druga Twarz”. Zabawa polegała na tym, że wybierano sześć par. Z każdej pary pan musiał usiąść na krzesełku a pani musiała stanąć z nim. Następnie każda para otrzymała pończochę i panie musiały je ładnie naciągnąć na głowy partnerów. Następnie jednym paluszkiem musiały kręcić dotąd, aż pończocha zejdzie z głowy. Miny, jakie robili panowie podczas tej zabawy wywołały salwy śmiechu, nie tylko wśród weselników, ale także w szeregach obsługi i nas samych.
Drugą zabawą oczepinową, na którą zdecydowali się Moniki i Maciek były kalambury. Zasady są chyba wszystkich znane. Wybrane osoby pokazują zadane hasło a goście je odgadują. Ciekawostką w tej zabawie było to, że Młodzi sami wymyślili hasła i już wcześniej przypisali każdemu z nich osoby, które miały je pokazać. Dodatkowo Pan Młody dla każdej grupy pokazującej hasło, które zostało odgadnięte przez weselników, przygotował płynne nagrody. Znacząco zmobilizowało to gości do udziału w zabawie.
Hasła wymyślone przez Monikę i Maćka do zabawy kalambury:
- Wyścig ślimaków
- Słoń w składzie porcelany
- Tańczący z wilkami
- Prawa ręka prezydenta
- Pożeracz serc
- Pies z kulawą nogą
- Maszynka do mielenia mięsa
- Kobieta za kierownicą
- Dziecko z probówki
- Serce przebite strzałą
- Włos anielski
Kolejną zabawą, którą dla swoich weselników wybrała Młoda Para było „Jezioro łabędzie”, które znajduje się w naszym repertuarze i opisane jest tutaj…
.
Oprócz tych zabaw Młodzi chcieli sprawdzić, czy ich weselnicy są hazardzistami i wymyślili pewien zakład:
Zakład polegał na tym, ze zaproponowaliśmy dwóm chętnym grę o 100zł. Postawiliśmy na środku sali krzesło, na krześle położyliśmy banknot i na próbę goście mieli go przedmuchać w tym samym momencie na stronę przeciwnika. Kto przedmuchał, ten wygrywał. Ale to była próba i dopiero teraz mogli oni wygrać te pieniądze. Zawiązaliśmy im oczy i gdy klęczeli znowu przed krzesłem gotowi do dmuchania, zabraliśmy banknot i postawiliśmy talerz z mąką. Na hasło start dmuchali co sił nie wiedząc, że są już cali w mące.
Podsumowując przyjęcie Moniki i Maćka stwierdzam, że da się poprowadzić przyjęcie weselne bez disco polo, tylko trzeba dokładnie znać swoich gości, nie powinno się narzucać im z góry określony repertuar i na siłę ich edukować. W przypadku tego wesela, brak disco polo był idealnym posunięciem. Odrobina ostrzejszej muzyki sprawiła, że młodzi ludzie, na takich utworach wychowani, po prostu szaleli na parkiecie. A przecież o to chodzi w przyjęciach weselny, żeby się dobrze bawić.
A na koniec ekipa zawodowców w dziedzinie weselnicy:

Weselne frazy dla tego wpisu:
- zdjęcia z wesel
- kasztelanka wyszków
- ślub macieja rocka
- zdjęcia wyszkowa
- zdjęcia wyszków
- wyszków monika i maciek
- fotovenus zdjęcia z wesela
- obrazki weselne
- zdjęcia macka i moniki
- wyszków wesele









