Niestety, mój urlop powoli dobiega końca. Jutro powrót do domu a w sobotę znów wesele. Tak jak pisałem we wtorek, w ostatni weekend graliśmy również dwa przyjęcia i właśnie mam chwilę, aby opisać niedzielne wesele.

Przyjęcie odbyło się w domu weselnym “Landa” w Serocku. Była to nasza trzecia wizyta w tym lokalu i to właśnie jej właścicielka dała nasz namiar Oli i Marcinowi. Niestety narzeczeni nie mogli się z nami spotkać osobiście, aby podpisać umowę, gdyż mieszkali w Nowym Jorku. Wszystkie formalności załatwiliśmy mailowo oraz za pośrednictwem mamy Panny Młodej. Takie sytuacje zdarzają nam się coraz częściej. W dobie maili i internetowych przelewów takie zawieranie umów jest nie tylko szybkie, ale i wygodne. Z Młodą Parą osobiście spotkałem się dopiero na dwa tygodnie przed przyjęciem, żeby się zapoznać i ustalić szczegóły dotyczące wesela.

Ślub Oli i Marcina rozpoczął się dość późno, o 19:30. Wcześniej w Kościele w Serocku trwał koncert organowy, który pokrzyżował plany Młodych. Na salę dotarli oni chwilę przed 21:00 i od razu widać było, że chcą się tej nocy dobrze bawić. Tanecznym krokiem przekroczyli próg “Landy” i Pani Młoda osobiście powitała wszystkich gości oraz życzyła im dobrej zabawy.

Fakt, że Młoda Para mieszkała w Stanach sprawił, że przenieśli oni na nasz rodzinny grunt bardzo ciekawy pomysł. Wręczyli każdemu z weselników jednorazowy aparat fotograficzny i poprosili o robienie ilości zdjęć. Dzięki temu Ola i Marcin po wywołaniu filmów z aparatów będą mogli spojrzeć na swoje wesele z perspektywy każdego weselnika. Świetny pomysł, który warty jest naśladowania.

Jednorazowy aparat na weselu

Niestety na sali weselnej panował ogromny zaduch, który był zaskoczeniem nie tylko dla gości, nas samych, ale również i dla obsługi. Jak już pisałem w Landzie grałem wcześniej dwa i w ich czasie na sali panował wręcz chłód. Nie wiem, czy zawiniła jakaś awaria klimatyzacji, czy to po prostu wina pogody, ale zarówno my jak i weselnicy po prostu płynęliśmy na parkiecie. Dodając do tego fakt, że weselników była grupka 60cio osobowa okazało się, że zbyt szybko parkiet stawał się pusty. Musieliśmy działać w inny sposób i tutaj z odsieczą przyszła zabawa karaoke, która okazała się idealna na te warunki pogodowe. Podzieliliśmy gości na dwie drużyny: Pani Młoda wraz z koleżankami oraz Pan Mody z kolegami i rozpoczęliśmy rywalizację. Najpierw panie panom zaśpiewały “Facet to świnia” a potem panowie im odpowiedzieli utworem “Jesteś szalona”. Potem już wszyscy śpiewali razem i bardzo dobrze się przy tym bawili.

Ola i Marcin, ze względu na to, że późno rozpoczęło się przyjęcie, przełożyli oczepiny na godzinę 01:00. O północy jednak czekała na nich specjalna niespodzianka, przygotowana przez rodziców, czyli pokaz sztucznych ogni. Niebo nad Serockiem rozświetliło się w przepięknych barwach a goście z otwartymi buziami podziwiali przepiękne wzory kreślone przez fajerwerki na niebie. Sądząc po minach Młodej Pary, niespodzianka była bardzo udana.

Fajerwerki na weselu

O godzinie 01:00, zgodnie z prośbą Młodych rozpoczęliśmy oczepiny. Oli i Marcinowi zależało na krótkich oczepinach, nie chcieli tracić zbyt dużo czasu podczas tej i tak krótkiej nocy. Wybrali oni zaledwie dwie zabawy:

Talerzyk, w której panowie musieli położyć palec wskazujący na talerzyku, leżącym na podłodze i kręcili się wokół niego 10 razy, następnie “biegli” do Młodej Pary i tam pili karniaczka za ich zdrowie.
oraz
Rodzina – wszystkim weselnikom dobrze znana zabawa oczepinowa, opisana na naszym ślubnym blogu.
Na koniec Młodzi tradycyjnie zebrali na wózek.

Po oczepinach na salę taneczną zaczęło docierać coraz więcej tlenu, co wzmogło aktywność gości na parkiecie. Przeprowadziliśmy opisane już kiedyś na blogu 5 minut dla Młodej Pary i kilka innych specjalnych dedykacji. Po godzinie czwartej garstka gości, która wytrwała do końca nie miała już siły tańczyć i znów wróciliśmy do karaoke, po czym zakończyliśmy wspólną zabawę.

Jak widać po weselu Oli i Marcina, na przyjęciu można się dobrze bawić nie tylko tańcząc, ale również śpiewając a karaoke na weselu to świetna rozrywka.